Na początku informuje, że jest to popwiadanie, w którym Marek nie oszukuje Uli, ale mają troche inne problemy. Milego czytania.!!!
Ula i Marek... Najlepsi przyjaciele. Ula zaczęła pracować w Febo&Dobrzański jakieś 3 miesiące temu i już zaprzyjaźniła się z prezesem tej firmy Markiem Dobrzańskim, rozchwytywanym przez kobiety mężczyzną. Miewa liczne romanse mimo tego, że ma narzeczoną- Paulinę Febo. Włoszka o sercu z kamienia tak jak jej brat Alex. Ula natomiast to skromna osoba mieszkająca w podwarszawskiej miejscowości Rysiów. Nie jest zbyt urodziwą kobietą. Jej znaki rozpoznawcze to wielkie czerwone okulary, aparat na zębach, niemodne ubrania i stercząca, podwinięta na wałek grzywka. Lecz mimo swojego wyglądu przyciągała ludzi jak magnes. Jest zakochana w Marku niestety bez wzajemności.
Marek miał ostatnio duże problemy ze swoją narzeczoną, a że Ula zawsze go jak nikt rozumiała to z nią postanowił porozmawiać.
-Ula, ja już nie daje rady... Przed tym zarządem dużo pracujemy, sama dobrze wiesz a Paulina cały czas czepia się mnie że mam kochankę czy że nie mam dla niej czasu. Proszę powiedz mi co mam robić bo ja już nie wiem..
-Marek, to minie. Jeszcze tylko troche musisz poczekać. Niedługo zarząd wyjedziecie gdzieś i wszystko będzie dobrze. (Co ja mówie kocham go i radze jak ma postąpić z Pauliną. No cóż czego sie nie robi żeby ta druga osoba była szczęśliwa)
-Dzięki Ula ty mnie zawsze rozumiesz, ale z każdym dniem jestem coraz bardziej przekonany, że nie kocham Pauliny.
-W tym niestety ci nie pomogę, ale za to wiem że zrobisz to co będziesz uważał za słuszne.
-Ula jesteś wspaniała..
-Daj spokój a teraz musze wracać do domu. Za 10 minut mam autobus.
-Podwioze Cie i tak nie chce mi sie wracać do domu.
-Dzięki Marek..
Wsiedli do Jaguara Marka i pojechali do Rysiowa. Po drodze rozmawiali i śmiali sie jak zawsze. Po 20 minutach byli pod domem Uli.
-Wielkie dzięki Marek za pomoc. Nie miałam ochoty tułać się autobusem.
-Daj spokój to ja dziękuje za rozmowe. Do zobaczenia.
Marek pochylając sie nad Ulą chciał jej dać całusa w policzek lecz.. ich usta połączyły się w długim pocałunku. Przerażona Ula pośpiesznie wysiadła z samochodu i pobiegła do domu. Marek jak i Ula zastanawiali się czy to jest zbieg okoliczności czy może jednak łączy ich coś jeszcze oprócz pracy i przyjaźni...
CDN
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz